Karcianki >> Recenzje >> Wiedźmin

| | A A


Autor: Panzer
Data dodania: 2008-11-30 22:55:08
Wyświetlenia: 15082

Wiedźmin przygodowa gra karciana - recenzja

Stworzony przez Sapkowskiego Geralt był od zawsze postacią popularną i wiele osób ceniło sobie powieści o białowłosym Wiedźminie. Ostatnio obserwujemy prawdziwy boom na wszystko, co związane z tym bohaterem. Dzieje się tak m. in. za sprawą wydanej przez CD Projekt gry cRPG, która zanotowała wysokie wyniki zarówno wśród recenzentów, jak i sprzedaży w kraju oraz za granicą. Na sukcesie ‘The Witchera” stara się skorzystać wydana niedawno gra karciana, nazywająca się oczywiście „Wiedźmin”.

Na pomysł stworzenia karcianki wpadła Kuźnia Gier i trzeba przyznać, że jej autorzy przyłożyli się do zadania. „Wiedźmina” otrzymujemy w ładnym, czarnym pudełku. W skład zestawu wchodzą 24 żetony wraz z sakiewką, ponad setka kart, znacznik z podobizną Geralta oraz instrukcja.

Monety to tekturowe krążki, które podczas rozgrywki służą jako waluta w licytacjach o różne karty, zdolności i samego Wiedźmina. Różnią się wartością i prezentują się ładnie. Łatwo wyobrazić sobie, że wyjmuje się z sakiewki prawdziwe złote pieniądze, a nie jedynie ich imitacje. Karty natomiast dzielą się na kilka grup – ataki, potwory, postacie, lokacje i tak zwane wydarzenia. Pierwsze z nich reprezentują rodzaje obrażeń jakie gracz może zadać przeciwnikom. Ci z kolei przypisani są losowo do różnych lokacji, które po upływie kilku tur mogą przejąć, wyrządzając tym samym różne szkody graczom. Postacie dzielimy na cztery karty Geralta (każda jest zdolna do używania innego, konkretnego typu ataku i bez nich nie możemy walczyć) oraz bohaterów, których losujemy co turę, aby móc brać aktywny udział w rozgrywce. Ostatnia grupa, czyli wydarzenia, to specjalne zdolności, które po wcześniejszym wylicytowaniu można wykorzystać na zdobycie dodatkowych funduszy, uprzykrzenie życia konkurentowi itp. Z samymi kartami wiąże się moje drobne zastrzeżenie. Wykorzystują one obrazki z gry „Wiedźmin” i choć nie wygląda to wcale źle, wydaje mi się, że lepszy efekt mimo wszystko dałyby ręczne rysunki, choćby nawet arty z samego cRPG.

Na początku wszystko prezentuje się skomplikowanie. Instrukcja tłumaczy większość aspektów gry, ale najłatwiej poznać zasady, stykając się z nimi w praktyce. Po ich opanowaniu, które następuje zaskakująco szybko, rozgrywka przestaje wprowadzać grających w konsternację i sprawia sporo przyjemności.

Każdą turę rozpoczyna gracz, posiadający podobiznę Geralta, wędrującą z rąk do rąk po każdej rundzie zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wybiera się bohaterów i po uzupełnieniu zasobów pieniężnych jak i kart ataków, rozpoczyna się licytacja o wynajem Wiedźmina. Zwycięzca jest uprawniony do wyboru rodzaju ataku oraz przeciwnika. W ten sposób nie pozwala potworom na przejęcie lokacji, a co za tym idzie utraty przez graczy pieniędzy czy kart. Każdy pokonany stwór pozwala na dobranie żetonów lub formy ataku, oraz daje z góry określoną sumę punktów sławy. Zwycięża ten, kto uzbiera ich więcej, więc warto dwa razy zastanowić się nad atakowaniem słabszym potworów. Pod koniec tury ma jeszcze miejsce licytacja o kartę wydarzeń, która może pozwolić na niwelowanie ataków konkurencji, automatyczne zwycięstwo w licytacjach lub inne przydatne chwyty „poniżej pasa”.

„Wiedźmin” przeznaczony jest dla dwóch do czterech graczy. We dwójkę tury mijają błyskawicznie i do końca zabawy dociera się za szybko. Przy większej grupie rozgrywka nabiera rumieńców. Licytacje stają się zażarte, każdy zabity przeciwnik jest na wagę złota. Umiejętne posługiwanie się zdobytymi bogactwami i kartami wydarzeń może zadecydować o ostatecznym rozstrzygnięciu. Niestety po kilku kolejnych rozgrywkach do gry wkrada się wtórność i jeżeli na rynku nie pojawi się dodatek, coraz mniej osób będzie chętnych do gry.

Podsumowując, „Wiedźmin” jest porządnie wykonaną karcianką, która ma sensownie skonstruowane zasady, pozwalające na przyjemne spędzanie czasu. Nie ma się do czego tak naprawdę przyczepić od strony technicznej (może oprócz wspomnianych przeze mnie obrazków z gry, ale to jedynie moja opinia). Pozostaje mieć nadzieję, że Kuźnia Gier będzie powiększać swoją ofertę o kolejne zestawy, a wtedy kto wie…

Ocena: 8/10


lime



Wiedźmin przygodowa gra karciana dla dwóch do czterech osób.
czas rozgrywki: 30 - 90 minut
sugerowana cena detaliczna: 59,00 zł
premiera: wrzesień 2007
autorzy: Magdalena Madej-Reputakowska, Maciej 'repek' Reputakowski, Michał 'Puszon' Stachyra, Maciej 'Sqva' Zasowski
ilustracje: pochodzą z "Wiedźmin: Gra Komputerowa"


Za dostarczenie produktu do recenzji dziękujemy Kuźni Gier

Lubię to
 Lubi to 0 osób
 Kliknij, by dołączyć
Zobacz też
Słowa kluczowe: wiedźmin, przygodowa, gra, karciana, kuźnia, gier, recenzja

Podobne newsy:

» Wiedźmin: Przygodowa Gra Karciana powraca
71%
» Kuźnia Gier wydawcą VETO!
67%
» Kuźniowe podsumowanie grudnia
44%
» Nowe promki Veto!
40%
» Konkursowa Slawia
40%
 
Podobne artykuły:

» Inwigilacja Luksusowa - recenzja!
55%
» Recenzja "Na sygnale"!
50%
» Wolsung, The Boardgame - recenzja!
46%
» Garnek i Lucek o Wolsungu - część 1/2
33%
» Garnek i Lucek o Wolsungu - część 2/2
33%

Mamy 10 zapisanych komentarzy

Nivo
2008-11-30 23:32:36
| Odpowiedz
Inauguracja działu karcianego. Ciekawe czy będzie miał szansę spuchnąć w teksty?


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Altheriol
2008-12-03 01:09:19
| Odpowiedz
Miałem przyjemność grać w Wiedźmina Karciankę już ponad rok temu, więc ciężko powiedzieć, co autor miał na myśli pisząc "Ostatnio obserwujemy" skoro zdaje się to był ostatni produkt w jakikolwiek sposób związany z grą (chyba nie pojawiło się nic nowego).

Co do samej gry - wykonanie jest niezłe, gra na pewno nie jest jakaś przykra pod tym względem. Dużo gorzej jest z grywalnością - gra "kończy się" po drugiej-trzeciej rozgrywce. Nie ma potencjału i wszechstronności, przez co jest to taka... ekhm "jednostrzałówka" - zdecydowanie te same pieniądze (czy też niewiele większe) można zainwestować w lepsze - dużo bardziej żywotne gry.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Panzer
2008-12-03 08:58:19
| Odpowiedz
Saga o Geralcie liczy sobie ponad 10 lat i choc miala spore rzesze fanow, to po premierze gry Wiedzmin stal sie juz czyms wiecej - obejmuje od karcianek, przez figurki, po albumy i sama gre komputerowa w roznych wydaniach mnotwo kategorii przedmiotow. Stad mowa o boomie, a czemu ostatnio? Skoro saga bodajze zostala pierwotnie wydana na przelomie lat 80' i 90', a dopiero w 2006 zaczeto w pelni wykorzystywac jej komercyjny potencjal, to smiem twierdzic ze wlasnie na przestrzeni ostatnich 2 lat (czyli upraszczajac 'ostatnio') obserwujemy to wzmozone zapotrzebowanie mas na Geralta.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Altheriol
2008-12-03 13:02:15
| Odpowiedz
Ten proszący Segal z avatara zdecydowanie ułatwia Ci argumentację. :P

Boom to taki, że mamy grę komputerową i planszową, ja czekam na moment gdzie będziemy w hipermarketach kupowali wiedźmińskie plastikowe miecze i stroje, breloczki, maskotki i elikskiry. Będą pojawiały się poradniki "jak zostać wiedźminem w 7 dni", będzie zapowiedź szybka ukazania się wiedźmina 2 i wiedźmina online.

Ja czekam na taki boom :D

No i może w końcu jakaś sensowna animacja/film :P


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Arieen
2008-12-03 15:40:17
| Odpowiedz
Altheriol napisał/a: "Ten proszący Segal z avatara zdecydowanie ułatwia Ci argumentację. :P

Boom to taki, że mamy grę komputerową i planszową, ja czekam na moment gdzie będziemy w hipermarketach kupowali wiedźmińskie plastikowe miecze i stroje, breloczki, maskotki i elikskiry. Będą pojawiały się poradniki "jak zostać wiedźminem w 7 dni", będzie zapowiedź szybka ukazania się wiedźmina 2 i wiedźmina online.

Ja czekam na taki boom :D

No i może w końcu jakaś sensowna animacja/film :P"


Zgadzam się. Co to za boom, jak nie sprzedają "mieczów wiedźmińskich" i plastikowych medalionów w supermarketach??:P

Co do wykorzystywania komercyjnego potencjału: w latach 90 wydawano komiksy oparte na "wiedźminie", w 2002 nakręcono parodie :p, system rpg "Wiedźmin" też ma swoje lata. Całkiem duży zakres wykorzystania komercyjnego moim zdaniem. Dla mnie gra komputerowa nie jest jakimś super hiper kamieniem milowym, to po prostu dopełnienie tego, co było wcześniej.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Nivo
2008-12-03 21:37:24
| Odpowiedz
Arieen napisał/a: "w latach 90 wydawano komiksy oparte na "wiedźminie", w 2002 nakręcono parodie :p, system rpg "Wiedźmin" też ma swoje lata. "

Stan sprzedaży gry komputerowej Wiedźmin na 28 października 2008 to 1 000 000 egzemplarzy na całym świecie. Obawiam się, że wszystkie komiksy, filmy, animacje i rpg'i razem wzięte nie osiągnęłyby nawet połowy tej liczby. Jeśli nawet by się to udało, zważ że mają one z znakomitej większości lokalny (rodzimy) charakter, podczas gdy gra podbiła Zachód i nie tylko.



Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Altheriol
2008-12-03 22:18:57
| Odpowiedz
Książka ogólnie sprzedała się w dużym, mógłbym powiedzieć "europejskim" nakładzie. Co ja poradzę, że jedynym "kompatybilnym" na tyle produktem dodanym dla świata wiedźmina była tylko gra komputerowa? Słabiutki film/serial? Mizerny komiks? Dość hermetyczny (acz fajny) system RPG?

Dobry produkt broni się sam :) celem CD Projekt było sprzedanie właśnie miliona egzemplarzy w ciągu jednego roku (było to gdzieś w jakimś wywiadzie). Pi razy drzwi się powiodło. Co dalej? Głupio byłoby zmarnować TAKI potencjał teraz. To by była dopiero strata!

Możemy zrobić ściepę na plastikowe katany, każemy żółtkom wymalować wilka, czy jakiegoś innego szakala i będzie Wicherski Miecz w Tesco po 24,90 :P


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Greg
2008-12-08 17:14:07
| Odpowiedz
Mam wrażenie, żeście trochę się oddalili od właściwego tematu tej recenzji, snując wizje przerażające na temat przyszłych kampanii marketingowych Wiedźmina. (Ja osobiście czekam na szczoteczkę do zębów z podobizną Jaskra i kapciuchy w kształcie głowy strzygi;].)

Chciałem rzec, że po przeczytaniu recenzji nie czuję się raczej zachęcony do zagrania w tę karciankę - o dziwo, gdyż Panzer był nastawiony zdecydowanie pozytywnie. Odnoszę wrażenie, że to dość tanie popłuczyny po crpgu, który na marginesie też mnie nie powalił. Mechanika wydaje się mało ciekawa, trochę jakby się kręciła wokół tego, jak to zrobić, żeby każdy mógł być Wiedźminem (lub mieć Wiedźmina). Z tego wniosku pojawiła mi się inna, trochę bardziej ogólna refleksja - wygląda na to, że Sapek stworzył świetnego bohatera, którego zapamiętają pokolenia, ale nikt nie zapamięta świata, w którym ten bohater żył. Być może dlatego erpeg był taki niszowy, bo tam nie każdy mógł być Geraltem, a krasnoludem to i w D&D można być.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Arieen
2009-01-01 15:26:53
| Odpowiedz
Greg napisał: "
Z tego wniosku pojawiła mi się inna, trochę bardziej ogólna refleksja - wygląda na to, że Sapek stworzył świetnego bohatera, którego zapamiętają pokolenia, ale nikt nie zapamięta świata, w którym ten bohater żył. ."


Hmmm, nigdy w ten sposób nie myślałam, ale kurcze, coś w tym jest! Tylko, że - moim zdaniem - wiedźmin może być wiedźminem tylko w opozycji do swojego świata i w interakcji ze swoimi kobietami. Bez tego kontekstu staje się tylko ładnym opakowaniem,wydmuszką, nieco bardziej elokwentną wersją typowego wojownika. I cóż komu po takiej pamięci?


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Dantes
2009-02-12 23:50:33
| Odpowiedz
dla mnie jest wlaśnie takim opozycjonistą - kimś kto idzie pod prąd łatwości i zdradzie, wszelkiej beznadziejności, depresji. Dlatego jest taki charakterystyczny i przyciągający - ludzie honoru byli i są popularni, wiekszość ich podziwia - lecz dzieje się tak tylko wtedy gdy kojarzeni są z jakąś innością, jakąś niezwykłą dziedziną, profesją (czasem byciem odludkiem). To zawsze było bardzo na czasie żeby móc kogoś wytykać palcem z powodu jego inności, lub przejmować się jego tajemniczym losem, kochać... Świat stworzony przez Sapka to tylko mało ciekawe narzędzie aby osadzić tego fantastycznego dziwaka w jakiś ramach do złudzenia (pomimo magii,innej historii, geografii) przypominających pod względami społecznymi i psychologicznymi naszą rzeczywistość pełną chamstwa i brutalności, w której musi sie znaleźć jakiś pozytywny bohater bo inaczej dupa blada...;)


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.


Dodaj komentarz, użytkowniku niezarejestrowany

Imię:
Mail:

Stolica Polski:



Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.




Artykuły

Gry komputerowe
Główne Menu

Gry RPG

Polecamy

Patronujemy
Aktywność użytkowników
madda99 zarejestrował się! Witamy!
_bosy skomentował Blood 2: The Chosen - recenzja
_vbn skomentował Mapy Starego Świata
wokthu zarejestrował się! Witamy!
_Azazello Jr skomentował Gdzie diabeł nie mówi dobranoc. "Mistrz i Małgorzata”, Michaił Bułhakow - recenzja
Gabbiszon zarejestrował się! Witamy!
Liskowic zarejestrował się! Witamy!
_Kamila skomentował "Brudnopis", Siergiej Łukjanienko - recenzja

Więcej





0.511 sek