Gears of War - recenzja, GRY.Unreal-Fantasy.PL: gry PC, gry konsolowe, gry planszowe, gry karciane

Nowości

Skyrim - recenzja
Komentarzy: [1], 2012-01-08 18:48:35

"The ElderScrolls, jak mało która seria gier wideo, nie jest zarzewiem sporów pomiędzy graczami z różnych platform. Co więcej, od dekady wyznacza trendy i normy przy tworzeniu rozbudowanego i otwartego wirtualnego świata. Pomimo licznych bugów, braku multi czy wykorzystywania oklepanych ... (Czytaj więcej)
Poprzednie artykuły:
» Orcs Must Die! - recenzja (0)
» Deus Ex: Bunt Ludzkości - recenzja (2)
» Killing Floor - recenzja (0)
» World of Warcraft Cataclysm - recenzja (2)
» The Secret of Monkey Island: Special ... (0)
» S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci - recenzja (3)
» Aktualizacja Wieloświata (3)
» Najlepsze gry minionego roku - top 15 (0)
» Ogromny update w sekcji Planescape (3)
» Symulator Farmy - recenzja (4)

Artykuły

Ostatnio komentowane:
» Skyrim (1)
» Deus Ex: Bunt Ludzkości (2)
» World of Warcraft - Cataclysm (2)
» S.T.A.L.K.E.R.: Zew Prypeci (3)
» Speedway Liga (1)
» Call of Duty: Modern Warfare 2 (2)
» Solucja (1)
» Recenzja (1)
» Wieloświat (3)
» Symulator Farmy (4)
Najczęściej komentowane:
» Yucatan (22)
» Arkham Horror - Curse of the dark ... (13)
» Call of Juarez: Bound In Blood (12)
» F.E.A.R. 2: Project Origin (12)
» Wiedźmin (10)
» Mass Effect (8)
» Hannibal Barkas (8)
» Dead Space (7)
» Arkham Horror (7)
» GTA IV (6)
Najpopularniejsze:
» Solucja (28040)
» Artefakty (25447)
» Na sygnale (23342)
» Solucja (18532)
» Artefakty (16886)
» Solucja (12202)
» Yucatan (10334)
» NPC (10287)
» Download (9546)
» Artefakty (9408)

Więcej

Forum

Ostatnie tematy:

Losowe

Gears of War - recenzja
Komentarzy: [1], 2009-07-25 23:29:09

"Gdy Microsoft zapowiedział swoją konsolę nowej generacji, w zaciszu biurowca Epic zaczęto planować, jak najlepiej wykorzystać tę niebywałą szansę. Programiści mieli już pod ręką bardzo wydajny i powszechnie uznany silnik Unreal. Wystarczyło jedynie stworzyć krwawą wojnę, odległą planetę i rzucić ... (Czytaj więcej)
Blood Bowl - recenzja
Komentarzy: [4], 2009-07-23 15:31:13

"Pamiętam to jak dziś – mój pierwszy dzień na boisku do Blood Bowl. Właśnie zapisałem się do KS „Łomot” i przyszedłem na swój pierwszy trening. Od początku zero taryfy ulgowej – w końcu przeciwnicy z drużyn Orków czy Chaosu nie będą mieli dla mnie litości. Dlatego też już po ... (Czytaj więcej)

Gry konsolowe >> Recenzje >> Gears of War

Autor: Panzer
Data dodania: 2009-07-25 23:27:22
Wyświetleń: 1404

Gears of War - recenzja

Gdy Microsoft zapowiedział swoją konsolę nowej generacji, w zaciszu biurowca Epic zaczęto planować, jak najlepiej wykorzystać tę niebywałą szansę. Programiści mieli już pod ręką bardzo wydajny i powszechnie uznany silnik Unreal. Wystarczyło jedynie stworzyć krwawą wojnę, odległą planetę i rzucić graczy w wir bitwy. Z czasem „Gears of War” było coraz bardziej wyczekiwane przez rozochoconych trailerami graczy. Efekt przerósł chyba najśmielsze oczekiwania zarówno twórców, krytyków jak i samych konsolowców. 

Twórcy zabierają nas na Serę, planetę bliźniaczo podobną do Ziemi. Tamtejsi ludzie także musieli radzić sobie z poważnym kryzysem, którego przyczyną było wyczerpywanie się źródeł energii. Naukowcy starali się za wszelką cenę znaleźć alternatywne paliwa i podczas eksploracji podziemi odkryli Imulsję. Ta złocista, płynna substancja posiadała olbrzymi potencjał, a jej moc była łatwa do ujarzmienia. Problem polegał na tym, że tylko nieliczne państwa posiadały na swoim terytorium jej złoża. Windowanie cen i pogłębianie się kryzysu doprowadziło Serę na skraj upadku. Wtedy wybuchła bratobójcza wojna. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść.

Po kilku latach walk w największych metropoliach nastąpiła katastrofa. W ziemi otworzyły się olbrzymie szczeliny, a z nich wypełzła Szarańcza. Tak nazwano olbrzymią armię przeróżnej maści potworów, która bezlitośnie mordowała ludzi i niszczyła dorobek ich cywilizacji. Niektórzy widzieli w niej zemstę Natury, pradawną rasę, która postanowiła położyć kres wyniszczaniu planety. Inni postanowili walczyć. 

Zwaśnione narody zjednoczyły się w jedną, ponadpaństwową organizację, która miała bronić ocalałych z pierwszego ataku Hordy. Nie pomogło to jednak i ludzkość musiała wycofać się do ostatnich miast. Były one zbudowane na grubych warstwach skał, przez które nie mogły przekopać się zastępy wroga. W akcie desperacji, pozostałe tereny zostały zbombardowane przez potężne lasery, orbitujące Serę. Planeta przekształciła się w jedno, wielkie pogorzelisko. Od tych ciężkich dni minęło pięć lat, wielkie bitwy stały się przeszłością, dochodzi jedynie do drobnych potyczek. Horda czeka, aż ludzie wymrą w swoich odosobnionych sanktuariach. W tym momencie na scenę wkracza gracz.

Głównym bohaterem jest Marcus Fenix, osadzony w więzieniu jeszcze podczas dawnych wojen za opuszczenie posterunku. Był on członkiem tzw. Gears - elitarnych żołnierzy ludzkiej armii, przeszkolonych specjalnie do walki z Hordą. Po wielu latach spędzonych w zakładzie o zaostrzonym rygorze, okazuje się, że wojsko znów go potrzebuje. Marcus, jako doskonały wojownik, ma poprowadzić Gears w misji, której celem jest zniszczenie siedzib Szarańczy głęboko pod powierzchnią Sery. Zostaje więc wyciągnięty z celi przez swojego dawnego przyjaciela – Dominica Santiago. Panowie od razu ruszają do akcji.

Gra została podzielona na pięć aktów, a te na kilka pomniejszych rozdziałów. Nie posiada ona fabuły, która byłaby obiektem zazdrości konkurencyjnych scenarzystów. Same zadania są banalne i wtórne, oparte na szablonie, który wygląda mniej więcej tak: zniszcz, zabij, zniszcz. Co ciekawe, nie odbiera to ani trochę przyjemności z gry - w końcu czysta akcja to główna zaleta „Gears of War”.

W trakcie naszej przygody, przyjdzie nam odwiedzić wiele ciekawych lokacji: zniszczone miasta, w których nocą grasują krwiożercze stwory, opuszczony dom rodzinny Marcusa, starą kopalnię Imulsji i jaskinie Szarańczy. Podróż zakończymy na pędzącym pociągu. Każde z wymienionych miejsc ma swój unikalny klimat i jest pięknie zaprojektowane. Największe wrażenie wywarły na mnie pola Imulsji, których złoty blask wprawia w zachwyt i zapuszczona fabryka, która zajmowała się przetwarzaniem kopalin. Podczas przemierzania jej zakurzonych, ciemnych korytarzy, atmosfera zaszczucia jest wręcz namacalna. Same wymiany ognia są bardzo ekscytujące, a największe bitwy iście epickie.

Marcus nigdy nie walczy w pojedynkę. W skład Delty wchodzi oprócz niego trzech innych Gears. Dominic, którego głównym celem jest odnalezienie zaginionej żony, była gwiazda futbolu, czyli potężnie zbudowany Cole oraz Baird, którego wygląd oraz cyniczne docinki od razu kojarzą się z Duke Nukem. Gracz może wydawać zespołowi proste komendy, takie jak szturmuj, kryj się i zostań przy mnie. Niestety AI nie zawsze w pełni je wykonuje. Zwykle uporczywie stara się podejść do wroga od frontu, w efekcie czego musimy ratować naszych kompanów. Poziom sztucznej inteligencji to największy mankament gry. Przy wyższych trybach trudności, nasi towarzysze potrafią odebrać jakąkolwiek chęć do grania.

Na drodze Delty stanie wiele rodzajów Szarańczy. Najczęściej spotkamy zwykłych wojowników, którzy od ludzi różnią się jedynie długimi pazurami i gadzią łuską. W późniejszych etapach będą wspierani przez elitarne jednostki, które charakteryzują się większą agresywnością i wytrzymałością. Oprócz nich, Fenixowi przyjdzie mordować m. in. biegające po ścianach potwory, bardzo przypominające Xenomorphy. W roli bossów występują Berserkerzy, charakteryzujący się olbrzymią siłą i odpornością na zwykłe bronie. Na szczęście są ślepi, więc przy odrobinie sprytu można łatwo ich wymanewrować. Przyjdzie nam pokonać również wielkiego pajęczaka i samego generała RAAMa, dowodzącego Hordą. W ciemnych miejscach uważać trzeba także na Kryll, czyli rój krwiożerczych nietoperzy, obracających błyskawicznie w krwawą miazgę nawet największych Gears.

Arsenał broni jest imponujący. Marcus może nosić przy sobie do czterech granatów i trzy inne bronie, z czego jedna musi być pistoletem lub rewolwerem. Możemy korzystać ze strzelb, łuków z wybuchowymi strzałami, karabinów snajperskich, granatników czy dwóch rodzajów broni maszynowej. Jeden z tych ostatnich wyposażony jest w piłę mechaniczną, która pełni funkcję futurystycznego bagnetu. Wystarczy podejść blisko do wroga, wcisnąć B, a ekran zachlapie się ciepłą juchą. Każdy gracz błyskawicznie pokocha uczucie, towarzyszące takiej egzekucji. 

W grze występują jedynie autosave’y, ale są rozmieszczone w bardzo mądry sposób, więc nie jest to żadna przeszkoda. Same walki polegają na umiejętnym strzelaniu zza osłony lub flankowaniu przeciwnika. Chowanie się za otaczającymi gracza obiektami jest niezbędne do przetrwania. W „Gears of War” w ciekawy sposób rozwiązano problem prowadzenia ognia, znajdując się pod ciężkim ostrzałem. Można bowiem wystawić nad krawędź osłony samą lufę i strzelać na oślep.

Czasami zdarza się, że do gry wkrada się frustracja, bo pod guzik odpowiedzialny za ‘take cover’ przypisano także przewrót oraz sprint. Kryjemy się po pojedynczym wciśnięciu A. Gdy zrobimy to, jednocześnie kierując drążek w jakimś kierunku, Marcus skoczy w daną stronę. Jeśli zaś przytrzymamy przycisk, nasz bohater zacznie biec. W ferworze walki system ten czasem zawodzi, więc trzeba się do niego przyzwyczaić. 

Po przejściu kampanii na dowolnym poziomie trudności, odblokowujemy tryb Insane, który stanowi poważne wyzwanie nawet dla doświadczonych konsolowców. Niewielu zdoła ukończyć go w pojedynkę, ale pozostaje zawsze Co-op. Epic przewidziało nawet możliwość gry w split-screenie. To rozwiązanie błyskawicznie zyskało szerokie grono zwolenników, gdyż gra w „Gears of War” z dobrym kolegą daje olbrzymią satysfakcję. Dla osób, które osiągnęły już wszystko w singleplayer lub po prostu nie mają wystarczająco dużo cierpliwości, przewidziano multi. Map jest zaledwie kilka, tak samo jak trybów gry, ale chętnych do zabawy na Xbox LIVE! całe mnóstwo. Łatwo o wypełnione serwery, a same mecze są zacięte i krwawe. Do wyboru są dwie drużyny – Gears i Horda. Nie przewidziano rozgrywki Free For All.

O imponujących projektach plansz już mówiłem, ale wypadałoby bliżej przyjrzeć się oprawie graficznej. Epic wycisnął więcej ze swojego Unreal Engine, niż wydawało się możliwe. Modele postaci dopracowane są w najdrobniejszych szczegółach, gra świateł jest niesamowita, ale po niektórych teksturach widać, że skorzystano z niższych rozdzielczości. Winą można obarczyć możliwości konsol. Marnie wyglądają także wybuchy, lecz ogólne wrażenie jest jak najbardziej na plus. To samo można powiedzieć o warstwie audio. Muzyka utrzymana jest w symfonicznych klimatach, co dodaje unikalnego uczucia epickości przeżywanych przygód. Powarkiwania bestii mrożą krew w żyłach, a członkowie Delty sypią zabawnymi i celnymi komentarzami. Ciężko mi wskazać jakiekolwiek braki.

„Gears of War” to bez wątpienia gra wybitna. Zachwyca swoim rozmachem oraz wieloma innowacyjnymi rozwiązaniami. Kampania wciąga i nie nudzi się nawet przy trzecim, bądź czwartym podejściu, a tryb multi dystansuje konkurencję. Z przyjemnością recenzuje się takie tytuły, ale jeszcze milej jest móc w nie zagrać. Zdecydowanie polecam.

Ocena: 9/10

Przejdz do pełnej galerii Gears of War - recenzja


Gears of War #6

Gears of War #9

Gears of War #4


Podobne artykuły:

» The Darkness
» Lost Planet
» Star Wars: The Force Unleashed
» Prince of Persia
» Turok



Mamy 1 zapisany komentarz.

hmm, 2009-07-26 10:26:06
Grałem w "girsy" na piecu i mam co do tej gry odczucia mieszane. Z jednej strony zgadzam się, że jest to gra oryginalna i że wytyczyła wiele ścieżek obecnie nagminnie naśladowanych. Z drugiej zaś pełno tu było bugów, system checkpointów zawsze mnie doprowadzał do szału, a sterowanie padem to jakaś pomyłka (mam przy kompie pada od x360 i nie wyobrażam sobie, jak konsolowcy mogą w cokolwiek wcelować, poruszając celownikiem za pomocą gałki analoga). Tym niemniej jednak gra jest zdecydowanie warta uwagi, mimo że ma już swoje lata.

Co do recenzji - zwięzła i na temat, choć w kwestii merytorycznej się nie wypowiem - grałem tylko w wersję komputerową :]

[1]   



Dodaj komentarz, jako użytkownik niezarejestrowany!

Autor:
E-mail(*):
Temat:
Treść:
Stolica Polski?:
* Podaj, jeśli chcesz być powiadomiony o odpowiedzi na Twój komentarz

Polecamy

Anne Bishop - Serce Kaeleer
Anne Bishop - Serce Kaeleer

Główne Menu

» Strona Główna
» Redakcja
» Kontakt
» Współpraca
» Patronaty
» Reklama
» Partnerzy
» Linki
» Forum
» Kanał RSS

Menu sekcji Gier


Baldur's Gate
  » Download
  » Screeny

Baldur's Gate 2
  » Artefakty
  » Chowańce
  » Ciekawostki
  » Download
  » NPC
  » Przeciwnicy
  » Recenzja
  » Screeny
  » Solucja
  » Twierdze

Tron Bhaala
  » Artefakty
  » Ciekawostki
  » Download
  » NPC
  » Solucja

Icewind Dale
  » Artefakty
  » Solucja
  » Soundtrack

Wspólne
  » Błyskotki
  » Charaktery

Torment
  » Bezimienny
  » NPC
  » Solucja
  » Wieloświat

Gry PC
  » Betatesty
  » Recenzje

Karcianki
  » Recenzje

Planszówki
  » Recenzje

Gry konsolowe
  » Recenzje

Logowanie

Czym jest system i dlaczego warto założyć w nim konto?

Nie masz konta? Zarejestruj się!

ID
Hasło
Zapomniałeś hasła? Kliknij tutaj!

Blogi

» Mój filmowy 2011 (8)
» Odcinek po-świąteczny (4)
» Mój Mały Projekt (3)
» Lato z książką, czyli co ... (6)
» Lato z książką, czyli co ... (5)
» Lato z książką, czyli co ... (3)
» O zmęczeniu, nieudanych ... (4)
» Odcinek serialowy (3)

Więcej

Galerie

Ranking galerii:


Kontrola (5.75)
2. Jalathion (5.75)
3. katedra (5.73)
4. Jeep Willys (5.71)
5. Smok drzewny (5.71)

Więcej


Galerie:


kierunki (0)

» Za ciemno (0)
» Żelazko (5)
» Wiosło (2)
» Wiosło (15)

Więcej

Ranking stron

1. sesje RPG - forum
2. Ostatni Bastion
3. moja galeria po prostu
4. P.O.G.R.O.M.
5. Samookaleczenia

Więcej

KELTHUZZAR - epic slavic metal
KARTY PLASTIKOWE, kapitalizm - ayn rand, Odzyskiwanie danych Łódź, stylistka łódź, psycholog łódź, nauka jazdy łódź, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, ochrona przeciwpożarowa Bielsko-Biała, Salon kosmetyczny Opole, Księgowość Wieliczka, The sims 3 Download, gołębie pocztowe, Web Directory, serwery www, gry komputerowe, meble systemowe, meble do pokoju, Portal Numizmatyczny, Monety, katalog seo,