Gry PC >> Recenzje >> Tension

| | A A


Autor: Algeroth
Data dodania: 2009-04-15 17:29:46
Wyświetlenia: 10750

Tension - recenzja

Przebudziłem się… Choć nie, to nie jest dobre słowo… Lecz jakie jest? Jak określić ten stan? Gdzie jestem? Kim jestem? Czuję się, jakbym śnił, a jednak mogę wpływać na otoczenie, wszystko jest takie realne. Otacza mnie szary, ponury świat pozbawiony życia, nadziei i światła. Spotkałem jednak tę dziewczynę - mówiła, że jest jedną z Sióstr. Nauczyła mnie kontrolować ten przedziwny świat za pomocą znaków malowanych w powietrzu barwami życia. Niezwykłe doznanie… Z jednej strony w zachwyt wprawia mnie, gdy drzewo nagle ożywa za moim dotknięciem. Zarazem jednak odczuwam dojmującą pustkę, która poszerza się we mnie z każdą chwilą, niczym otchłań. Na szczęście można ją zapełnić, choć tylko chwilowo… Pojawili się też kapłani – przerażające kreatury, hybrydy maszyn i ludzi, które nie śniły się największym szaleńcom. Utrzymują, że jestem ich bratem, a właściwie mam być. Jednak czy chcę się stać takim, jak oni? Twierdzą, że to miejsce to Raj. Ale jak można mówić o Raju bez barw, bez życia? Bardziej przypomina to niebyt… Siostry mówią, że są więzione przez Kapłanów, ci zaś mienią się istotami wyższymi, służącymi Stwórcy. Obie strony starają się mnie przekonać do siebie…

Trudny wybór, nieprawdaż? A właśnie przed taką zagwozdką postawili nas twórcy gry Tension, studio Ice-Pick Lodge. Pozycja ta pojawiła się stosunkowo niedawno na polskim rynku gier komputerowych, za sprawą firmy Techland, odpowiedzialnej także za jej lokalizację. Gra wcześniej odniosła spektakularny sukces w Rosji, bowiem stamtąd pochodzą twórcy. Została tam okrzyknięta rewolucją – czy tak jest rzeczywiście? Czy po tej grze faktycznie zaczną powstawać nieszablonowe pozycje, skierowane do inteligentnego i myślącego odbiorcy? My już teraz możemy się o tym przekonać: polska wersja jest pierwszym tłumaczeniem, zaś edycje na rynki zachodnie są w przygotowaniu.


Idea

Świat, który mnie otaczał był inny niż wszystko, co do tej pory widziałem. Wszędzie wokół pełno było pokręconych tworów architektonicznych, rodem z sennego koszmaru. Nieraz, gdyby nie to, że stałem na ziemi, nie wiedziałbym gdzie jest góra, a gdzie dół. Poruszałem się między jednym majakiem, a drugim. I do tego te gesty – sprawiały, że świat ożywał na moich oczach. Nie wiem, jak to rozumieć…

Na samym wstępie należy powiedzieć jaka koncepcja przyświecała developerom z Rosji – chcieli stworzyć grę artystyczną, awangardową i po prostu piękną. Pozycja ta miała łączyć nieprzeciętną grafikę, klimatyczną muzykę i poezję. Według mnie, udało im się to w 100%. Pełno tu niesamowitych rozwiązań architektonicznych, rozległych pejzaży, które (mimo, że przedstawione w ciemnych barwach) mają w sobie głębię i „to coś”. Cała gra jest bardzo spójna koncepcyjnie – wszystko (grafika, dźwięk, fabuła) idealnie wpisuje się w mroczny, ciężki i oniryczny klimat. Historia, przez którą prowadzimy naszego bohatera, ma liczne zwroty i, wedle zapowiedzi twórców, aż 24 zakończenia! Sama fabuła z początku wydaje się stosunkowo błaha – Siostry chcą wyzwolenia, ucieczki z niebytu na powierzchnię, zaś Kapłani pragną utrzymania status quo. Od nas zależy, do której strony przystaniemy (choć nieco wymuszone jest poparcie Sióstr). W trakcie rozgrywki wychodzi jednak na jaw, jakie jest drugie, albo i trzecie dno intrygi.

Wielkie uznanie należy się twórcom za to, że nie stworzyli kolejnej gry dla gracza z półki „casual” – tu rozgrywka autentycznie wymaga pewnej dozy inteligencji i myślenia. Na dobrą sprawę, już rozgryzienie mechaniki gry i interface’u może przerosnąć mniej rozgarniętych adeptów cyfrowej rozrywki.


Mechanika

Początkowo poruszałem się po tej krainie praktycznie po omacku – z jednej komnaty do drugiej, przenosiłem się niefizycznymi ścieżkami (zresztą, czy cokolwiek jest tu materialne?). Potem, Siostra ze szklarni pokazała mi, jak posługiwać się barwami – nauczyła pierwszych grafemów i nadała cel mojej podróży.

No właśnie – jak się w to gra? Na pudełku napisane jest „Esencja survival horroru z mrocznym, nasyconym erotyzmem klimatem.”. Można by więc spodziewać się czegoś pokroju Resident Evil, czy Silent Hill. Rzecz ma się jednak zupełnie inaczej: Tension jest czymś więcej.

Na samym początku gracz zostaje rzucony w świat gry niemalże bez żadnych instrukcji. W czasie przemieszczania się wewnątrz komnat, ekranu nie przesłania żaden HUD – pozwala to na niezakłócone obcowanie ze sztuką, którą bez wątpienia są projekty lokacji i postaci, stworzone dla nas przez developerów. W pierwszej chwili jest to cokolwiek dezorientujące, jednak wysłuchawszy tutoriala, jesteśmy już w stanie rozpocząć świadomą rozgrywkę. Ta z kolei cała kręci się wokół barw – tak obcych temu szaremu światu.

limeW czasie wędrówek zbieramy różnokolorową limfę – istotę życia. Każdy jej kolor ma inne właściwości i inaczej wpływa na możliwości naszego bohatera. Dzieje się tak dopiero po tym, jak przelejemy ją do jednego z serc. W sercach limfa przemienia się w naervę – substancję pozwalającą wpływać na świat. I tutaj właśnie dochodzimy do gwoździa programu – gestów malowanych na ekranie. W czasie rozgrywki poznajemy kolejne ruchy, grafemy, działające w różnoraki sposób na otoczenie. Jeden na przykład ożywia drzewa, co pozwala nam hodować limfę. Inny broni nas przed atakami przeciwników, a jeszcze inny ma charakter ofensywny (bowiem i walki są nieodłącznym elementem gry). Występuje tu jednak mały zgrzyt – znaki trzeba wykonywać bardzo dokładnie, inaczej nie działają, lub działają tylko częściowo. Irytujące jest, gdy przez X minut próbujemy wykonać jakiś znak, nie odnosząc sukcesu. Tym bardziej zniechęcające jest to na początku rozgrywki, gdy nie mamy jeszcze praktyki w odtwarzaniu grafemów.

Sam świat gry składa się z szeregu komnat, połączonych ścieżkami. Podróżowanie między nimi także wymaga użycia barw – im mocniej nabarwi się ścieżkę, tym szybciej przeniesiemy się do żądanej komnaty. Początkowo mamy dostęp tylko do paru pomieszczeń, wejścia do reszty bronią Siostry. Aby przejść dalej, musimy zdobyć ich zaufanie. Jak? Ofiarując im naervę odpowiedniej barwy. Zaufanie z ich strony objawia się nie tylko tym, że mogą nas przepuścić dalej – sukcesywnie pozbywają się też obłoków, spowijających ich ciała. I tu pojawia się pewien dysonans – z jednej strony mamy ambitne aspiracje gry (artystyczne), z drugiej zaś jednym z jej celów jest rozbieranie niewiast. Nie wiem, co mieli na celu twórcy, ale trudno mi się doszukać głębszego uzasadnienia. Może chcieli przyciągnąć męską część graczy? Jak miłe dla oka by to nie było (a zdecydowanie jest), i tak wydaje się trochę nie na miejscu. Ciekawie natomiast przedstawiony jest upływ czasu – biegnie tylko na mapie Niebytu – wyżej wspomnianych komnat i ścieżek. Wtedy też tylko możliwe jest przetwarzanie limfy w naervę w sercach bohatera. Konieczność ciągłego posiadania naervy sprawia, że rozgrywka jest momentami monotonna i nieco nudna – wciąż należy pamiętać o powracaniu do miejsc, gdzie można zebrać limfę.


Grafika

Przemierzając ścieżki Niebytu, coraz lepiej poznawałem ten świat. Wszystko tu jest szare i brudne. Wszystkie kolory są wyblakłe i ciemne. Krajobraz spowija wszechobecna mgła i ciemność. W tym mrocznym świecie spotkałem jednak też piękne istoty – Siostry. Ich uroda zapiera dech w piersiach, a ich siedziby są godne królowych. Mają jednak obrzydliwych strażników – Kapłanów, zazdrośnie strzegących Sióstr, jakby były ich własnością.

Strona wizualna Tension prezentuje się doprawdy okazale – mimo zastosowania dość oszczędnych środków, lokacje są niezwykle klimatyczne, a modele postaci wykonane dość starannie. Szata graficzna, zgodnie z założeniami twórców, jest oryginalna, żeby nie powiedzieć „awangardowa”. Jeszcze raz podkreślić warto całkowicie pokręconą architekturę świata gry – komnaty zaprojektowane są niezwykle pomysłowo i często zdarza się tak, że wchodzi się do którejś jedynie by ją pozwiedzać.

Świetnie opracowane efekty świetlne uzupełniają i tak już nastrojowe miejsca. Generalnie, nie ma się do czego przyczepić – owszem, występują pojedyncze potknięcia (typy przenikających się obiektów, czy niezniszczalnych krzaków), ale nie jest to nic rażącego, a wyżej wymienione zalety w zupełności je wynagradzają. Na uwagę zdecydowanie zasługują też wstawki filmowe renderowane na silniku gry – są świetnie wyreżyserowane i zmontowane – miód! Momentami jednak dialogi w nich ukazane tchną zbędnym patosem. Tym pokraczniej to wygląda, gdy roznegliżowana Siostra zaczyna gadać o równowadze wszechrzeczy, o życiu i śmierci, czy o istocie swej nędznej egzystencji.


Dźwięk i muzyka

Zewsząd otaczały mnie pomruki, szumy, wrzaski i nieokreślone piski. Doprawdy, przerażające są komnaty niebytu przepełnione tymi dźwiękami, spowite całunem mgły przesłaniającym krajobraz. W chwilach grozy nuciłem nieznane mi melodie, które znikąd pojawiały się w mojej głowie. Te magiczne kompozycje dodawały mi otuchy i pomagały w zmaganiach z Kapłanami…

Po oprawie graficznej, czas na dźwiękową stronę gry. Ta prezentuje się także świetnie: odgłosy składające się na tło wydarzeń idealnie budują ciężki, ponury nastrój. Muzyka natomiast, czasem na granicy słyszalności, czasem przepełniająca nasze uszy, oddaje wszystkie subtelności świata, w którym przyszło nam się obracać. W momentach zagrożenia przyśpiesza i nabiera dynamizmu, by za chwilę zwolnić i dać nam odpocząć. Po prostu klasa.


Polskie wydanie

Tu trudno by już było dopasować jakiś fragment przemyśleń naszej postaci w Tension, bowiem przyszła pora na opisanie polskiego wydania i lokalizacji gry. Po pierwsze – zestaw, który znajdziemy w pudełku jest więcej niż podstawowy. Dostajemy, oprócz płyty z grą i instrukcji, krążek z muzyką, krótki poradnik (który bardzo pomaga na pierwszych etapach rozgrywki) i zbiorek wierszy, które przewijają się przez całą grę. Jest więc całkiem nieźle. Również samo opakowanie jest świetnie opracowane od strony graficznej i przyciąga wzrok. Nieco gorzej jednak ma się sprawa tłumaczenia: nie miałem niestety okazji grać w oryginalną wersję Tension i nie wiem, jaka miała być charakterystyka danych postaci, jednak mam wrażenie, że głosy nie zostały idealnie dopasowane do poszczególnych bohaterów. Także odgrywanie niektórych partii przez lektorów w polskiej wersji pozostawia nieco do życzenia – momentami jest sztywne i bez emocji. Zdarzają się też drobne niedoróbki, typu rosyjskich tekstów pojawiających się na filmach instruktażowych. Nie zauważyłem jednak rażących błędów, jakie można czasem znaleźć w polskich lokalizacjach gier. Irytujący jest też system zabezpieczenia gry przed kopiowaniem – przy każdym uruchomieniu sprawdza oryginalność płyty przez jakiś czas. Nie byłoby to takie uciążliwe, gdyby nie fakt, że (według wpisów graczy na forach) znacznie przyczynia się to do rysowania płyty. Osobiście jeszcze tego nie doświadczyłem, ale jest to całkiem prawdopodobne.


Werdykt

Doprawdy trudno jest sklasyfikować grę pokroju Tension, a co za tym idzie, ocenić ją. Pod wieloma względami jest to produkt nowatorski (niektórzy nawet twierdzą, że rewolucyjny), nie pozbawiony jednak wad. Jak już wcześniej wspomniałem, jest to jedna z nielicznych ostatnimi czasy gier, które zmuszają do myślenia – za to należy się pochwała twórcom. Grając w Tension odczuwałem niekłamaną przyjemność płynącą z podziwiania grafiki, muzyki i spójnej całości, którą tworzy ta gra. Czasem jednak może gracza dopaść ciężki przypadek zniechęcenia (gdy po raz 37 nie uda mu się wykonać konkretnego znaku), lub znudzenia (gdy cały czas biega po niebycie, poszukując limfy). Gra ta jednak jest pozycją, na którą z całą pewnością warto zwrócić uwagę, chociażby ze względu na nieszablonową koncepcję rozgrywki i wykonanie. Jeżeli nie boicie się myśleć i macie otwarty umysł, jest to gra dla Was!

Ocena: 7/10
lime

Produkt do recenzji dostarczył Wydawca, firma Techland
Lubię to
 Lubi to 0 osób
 Kliknij, by dołączyć
Zobacz też
Słowa kluczowe: techland, tension, recenzja, ice, pick, lodge

Podobne newsy:

» Konkurs Drakensang dobiega końca
22%
» Oryginalny projekt Techlandu
22%
» Rusza strona Windchasera
22%
» Nowy Drakensang i Windchaser nadchodzą!
20%
» Darmowa gra online w świecie Drakensang
20%
 
Podobne artykuły:

» Speedway Liga - recenzja
40%
» Symulator Farmy - recenzja
40%
» Experience 112 - recenzja
40%
» Windchaser - recenzja
36%
» Drakensang - recenzja
36%

Mamy 5 zapisanych komentarzy

_Furiath
2009-04-15 21:15:38
| Odpowiedz
Kupiliśmy, mnie nie podeszła w ogóle, senmarę śmiertelnie znudziła. Moim zdaniem małogrywalny produkt artystyczny, na który wywalono kupę kasy na promocję.


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Nivo
2009-04-15 21:29:54
| Odpowiedz
Zgadzam się. Ja miętki nie jestem, grywam od czasów, gdy na ekranach śmigały pojedyncze pikselki i niejednego gniota żem męczył, ale Tension to nie jest gra w potocznym tego słowa rozumieniu. Immersywność odpada.

A tak w ogóle to nie znoszę, jak się mnoży byty ponad miarę (nearvy, serca, limfy, bogowie wiedzą co jeszcze). Mącą wody, żeby się głębszymi zdały.

Równie dobrze jestem jednak frustratem, którego ograniczone horyzonty nie dojrzały do poetyckiej wymowy tego produktu. ;)


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
Algeroth
2009-04-15 21:31:14
| Odpowiedz
Wydaje mi się, że grywalność zależy od tego, jak się podejdzie do tej produkcji - ja od początku nastawiałem się na coś niekonwencjonalnego (właśnie artystycznego) i moje oczekiwania zostały spełnione prawie całkowicie. Fakt, tradycyjnej grywalności nie ma tu zbyt dużo, za to jest parę rzeczy, które mogą zniechęcić. Tym niemniej dalej obstaję przy tym, że to ciekawa gra :]


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
_Hmm...
2009-10-10 00:37:50
| Odpowiedz
Jeśli komuś podeszła ta gra, polecam inny tego typu projekt - The Path http://thepath-game.com/


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
_Nick
2014-04-29 21:11:50
| Odpowiedz
Da się w to grać, ale dopiero po załączeniu konsoli cheat kodów.

http://kody.info.pl/Kody-do-Tension_-_The_void.html


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.


Dodaj komentarz, użytkowniku niezarejestrowany

Imię:
Mail:

Stolica Polski:



Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.




Artykuły

Gry komputerowe
Główne Menu

Gry RPG

Polecamy

Patronujemy
Aktywność użytkowników
madda99 zarejestrował się! Witamy!
_bosy skomentował Blood 2: The Chosen - recenzja
_vbn skomentował Mapy Starego Świata
wokthu zarejestrował się! Witamy!
_Azazello Jr skomentował Gdzie diabeł nie mówi dobranoc. "Mistrz i Małgorzata”, Michaił Bułhakow - recenzja
Gabbiszon zarejestrował się! Witamy!
Liskowic zarejestrował się! Witamy!
_Kamila skomentował "Brudnopis", Siergiej Łukjanienko - recenzja

Więcej





0.157 sek