Gry PC >> Recenzje >> Call of Duty: Modern Warfare 2

| | A A


Autor: Nivo
Data dodania: 2009-11-17 20:15:59
Wyświetlenia: 10640

Call of Duty: Modern Warfare 2 - recenzja

Call of Duty 4: Modern Warfare było tą częścią serii, która w sposób diametralny zrywała z ustanowioną przez swoje poprzedniczki tradycją, z okresu II Wojny Światowej przenosząc nas w niedaleką naszej współczesności przyszłość, wykrwawioną w walce z międzynarodowym terroryzmem. Co ciekawe, społeczność graczy nie tylko nie odpowiedziała zniechęceniem na taki ryzykowny krok developerów; wręcz przeciwnie – dała wyraz aprobaty dla nowego kierunku, ustanawiając rekord sprzedaży na poziomie 17 milionów egzemplarzy (stan na maj 2009).  

Naturalnym następstwem takiego stanu rzeczy była produkcja sequela. Infinity Ward pokazało jednak klasę i, nie chcąc fundować nowej części gry wyłącznie na fali popularności swej poprzedniczki, spokojnie wydało najpierw część piątą, World at War, która powróciła do korzeni serii i z pewnością ukoiła serca niektórych, zaniepokojonych zwrotem, fanów. W kilka miesięcy po premierze tejże, dowiedzieliśmy się, że Modern Warfare ma stać się nową, osobną marką serii Call of Duty; po tej wiadomości, informacje o rozpoczęciu prac i stanie produkcji pojawiały się już regularnie. Tajemnicze trailery i pełna zagadek witryna projektu podgrzewały tylko atmosferę i ostrzyły apetyty milionów graczy na całym świecie. Dziś możemy już odpowiedzieć na to palące pytanie – czy Modern Warfare 2 dorównuje klasie swojej wielkiej poprzedniczki i spełnia tak wysoko postawione wymagania?


Fabuła i akcja

Akcja Modern Warfare 2 toczy się pięć lat po wydarzeniach z części pierwszej. Imran Zakhaev, którego udało nam się pokonać w Call of Duty 4, został przez rosyjskich narodowych ekstremistów uznany za męczennika i wyniesiony na ołtarze. W miejsce rozbitych siatek terrorystycznych szybko powstawały nowe, konsolidowane fanatyczną lojalnością dla zabitego przywódcy i ostrzem nienawiści skierowanym w stronę świata Zachodu. Nowym samozwańczym władcą podziemia okrzyknął się jeden z najbliższych ludzi Zakhaeva, Vladimir Makarov, który z powodzeniem rozpoczyna plan totalnego podporządkowania sobie krajów Europy , by ostatecznie uderzyć na Stany Zjednoczone. 

W grze wcielamy się w kilka postaci: Garrego „Roacha” Sandersona, członka elitarnej jednostki Task Force 141, Josepha Allena, należącego do oddziału US Army Rangers, stacjonującego początkowo w Afganistanie, Jamesa Ramireza, żołnierza 75 Regimentu Rangersów, biorącego udział w obronie wschodniego wybrzeża. Bardzo cieszy fakt ciągłego nawiązywania do fabuły poprzedniej części – Soap MacTavish, którym kierowaliśmy w Call of Duty 4, jest przez większą część gry naszym kapitanem; ma też miejsce „reunion” z Pricem. Wcielając się we wcześniej wspomnianych bohaterów odwiedzimy niemal cały świat: pustynny Afganistan, zlodowaciałe północne rubieże Rosji, Rio de Janeiro, Waszyngton, platformy wiertnicze, a nawet… stację kosmiczną.

Choć wyżej zarysowana historia brzmi banalnie, faktycznie taka nie jest. Szczerze mówiąc, nie pamiętam kiedy ostatni raz jakakolwiek opowieść wciągnęła mnie tak mocno; dość powiedzieć, że to głównie za jej sprawą ukończyłem Modern Warfare 2 przy jednym, pięciogodzinnym posiedzeniu. I choć chciałoby się więcej, czuć, że wszystko jest tu skrojone na miarę. Autorzy w sposób mistrzowski prowadzą wszystkie wątki, nie zwalniając ani na chwilę potrafią uderzać w wyjątkowo dramatyczne nuty, co jest wielką sztuką – wykładać historię szybko, nie trywializując jej przy tym. Potężne zwroty akcji są na tyle niespodziewane, a ich następstwa na tyle poważne, że żaden z graczy nie pozostanie wobec nich obojętny, rodząca się wtedy autentyczna frustracja świadczy wymownie o immersyjności całego fabularnego widowiska. Developerzy doskonale dawkują to, co mają do zaoferowania, ciągle pobudzając gracza do kroczenia naprzód, igrając z nim przy każdej okazji – gasnący obraz sugerujący koniec najmniej oczekiwanym momencie to tylko jedna ze sztuczek, które wzbudzają każdorazowo fale emocji. Zakończenie to majstersztyk, który na długo zapada w pamięć – apogeum dramatycznego wymiaru opowieści w piękny sposób splata się tutaj z głębszą wymową całości, bezdennie angażując gracza.


I właśnie to przesądza o potędze fabuły Modern Warfare; wojna jest tutaj oczywiście w pewien sposób odrealniona, lecz nie jest jednocześnie koloryzowana, przerysowywana, czy trywializowana. Wojna to żywioł, który pociąga za sobą bohaterów, zatraca ich w sobie, niszczy ich dusze i ciała – a wszystko to ma swoje odbicie w sposobie prowadzenia narracji. 

By dodatkowo wzmocnić przekaz, autorzy posunęli się do kilku ekstremalnych rozwiązań. W jednej z misji wcielamy się w agenta, który zbliżając się do Vladimira Makarova musi brać udział w zamachu terrorystycznym na lotnisku. Krwawa rzeź bezbronnych cywilów to obraz, który co wrażliwszym na długo może pozostać w pamięci. Ma to jednak swoje głębokie uzasadnienie – pozwala unaocznić korzenie konfliktu, stanąć po obu stronach barykady, zanurzyć się jeszcze bardziej w świecie gry.

Dialogi stoją na bardzo wysokim poziomie; już teraz jestem pewien, że niektóre linie będą miały status kultowych, by przytoczyć tu odpowiedź Price’a na wiadomość o zdradzie: „In order to be betrayed, you must first trust someone”. Takich kawałków jest mnóstwo, każdy z nich nadaje postaci indywidualny rys, co dodatkowo je uwiarygodnia.

Audiowizualia

Autorzy po raz kolejny wykorzystali silnik, który zadebiutował wraz z Call of Duty 4, wzbogacając go tym razem o kilka nowym funkcji. 

Największe wrażenie robią odświeżone efekty wody – nie dość, że oceaniczne tafle wyglądają wspaniale, to i wizualizacje związane z ruchem wody (spływanie np.) przywodzą swą klasą na myśl te osiągnięte przy użyciu DX10 (np. w S.T.A.L.K.E.R.: Clear Sky). Widać, że developerzy potrafią wycisnąć z poczciwego DX9 wszystkie soki, osiągając przy tym efekty jakościowo dorównujące najnowszym odsłonom graficznych bibliotek, co oczywiście przekłada się na niższe wymagania sprzętowe – Modern Warfare 2 bez problemów pójdzie na sprzęcie z przełomu 2007/2008. 


Równie spektakularnie prezentują się efekty dynamicznego oświetlenia – rozbuchane iskry wraków pojazdów wspaniałymi świetlnymi refleksami rozlewają siępo otoczeniu, a rozrzucane tu i ówdzie flary wiernie budują cały szkielet odblasków. Jedyny mankament w tej kwestii to rażąca miejscami pikseloza cieni i, jak to wcześniej bywało, nasz bohater jako jedyny wyłamujący się spod praw fizyki świata, nie rzucając jakichkolwiek cieni. 

Miejscami bardzo źle prezentują się skyboxy, lecz nasilone HDR potrafi ten przykry defekt ukryć. Nic za to nie można zarzucić animacjom, których ilość klatek i idąca za nią płynność, wprawia w zachwyt – złożone z ogromnej ilości wielokątów modele wyglądają bardzo realistycznie, ich ruchy (w tym i efekty ragdoll) są bardzo naturalne. Antyaliasing zamknięty jest na x4, co wydaje się nieco dziwnym rozwiązaniem, gdy x16 jest już standardem od jakiegoś czasu, lecz przy rozdzielczościach od 1280+ żadne niewygładzone krzywizny nie kaleczą krajobrazu. Wykonane z wielkim pietyzmem odwzorowania broni są wspaniałe, stopień ich uszczegółowienia budzi respekt, czego nie można niestety powiedzieć o wszystkich teksturach gry – niektóre są zwyczajnie skandalicznie niskiej rozdzielczości.

Silnik jak zwykle wspaniale radzi sobie z otwartymi, epickimi wręcz, krajobrazami, tworząc piękne, niemal fotorealistyczne scenerie, lecz nie wykładając się tym razem na wnętrzach. Interiory skonstruowane zostały z pomysłem – zasiedlone masą szczegółów prezentują się okazale.

Udźwiękowienie to klasa sama w sobie, zwłaszcza aktorzy spisali się na medal. Wszystkie wypowiadane przez nich kwestie nacechowane są osobliwym, indywidualistycznym wyrazem – tutaj na pierwszy plan wybija się jak zwykle Price, a raczej Billy Murray. Kevin McKidd w roli MacTavisha, choć nieco odsunięty na dalszy plan, również świetnie się spisał. 

Muzyka, którą skomponował Hans Zimmer, zasługuje na osobny akapit. Gdy ruszamy do szturmu, ściana epickich dźwięków wypełnia słuchawki i podwyższa ciśnienie; gdy utajeni skradamy się do naszej ofiary, smyczki delikatnie tylko brzęczą w tle, podkreślając napięcie chwili. Słowem, ścieżka dźwiękowa Modern Warfare prezentuje bardzo wysoki poziom. Doskonale dopasowana do sytuacji, stanowi niezwykle istotny element kreacji świata.

Grywalność

Również sama rozgrywka została usprawniona. Infinity Ward wzięło sobie do serca narzekania graczy na system auto-spawnu przeciwników i w jego miejsce powstał nowy system AI, który każdorazowo zmienia ilość i umiejscowienie wrogów na mapie. Rozwiązanie sprawdza się w praktyce, choć mimo tego gra na wyższych poziomach trudności może przyprawić o niekontrolowane wybuchy złości – przeciwnicy czekający z pełnymi magazynkami tylko na to, aż wychyniemy zza rogu, to nadal standard. In plus należy jednak zaliczyć AI naszych sojuszników, przestali już oni bowiem być tak radośnie nieporadni jak w poprzednich częściach gry, więcej nawet – miejscami bez ich pomocy przejście danych plansz może być bardzo utrudnione.


Zmieniła się również architektura samych poziomów. Twórcy zróżnicowali je, dodając kilka ścieżek wiodących do naszego celu; niejednokrotnie stajemy także przed innymi wyborami, które mogą znacznie wpłynąć na przebieg rozgrywki – czy zneutralizować stojących nieopodal strażników, czy też może poczekać, aż ruszą dalej na patrol? Gracz ma w wielu kwestiach decydujące zdanie, co dodatkowo uatrakcyjnia rozgrywkę, nie jesteśmy bowiem tylko niemymi świadkami wydarzeń. I choć gra nie stara się udawać, że nie jest liniowa do bólu, aspekt ten skutecznie osładza defekt.

Cały system walki żywcem przeniesiony jest z części poprzednich; to dobrze, bowiem tam sprawował się znakomicie. Innowacją są nowe, oburęczne bronie, jak para uzi, które jednak nie do końca sprawdzają się w boju i użycie rewelacyjnego Predatora. Po jego aktywacji, ukazuje się nam ekran znany z poprzedniej części gry (widok termowizyjny z góry), z zaznaczonymi sylwetkami wrogich sylwetek. Po naciśnięciu LPM, przejmujemy kontrolę nad kamerą, która zbliża się coraz bardziej do 2D mapy, po czym, gdy jest już bardzo blisko, wracamy do standardowego widoku pierwszoosobowego i naszym oczom ukazuje się eksplozja z epicentrum dokładnie we wcześniej określonym punkcie obrazu. Małą, lecz użyteczną, innowacją jest mały „heartbeat-meter”, który włączony do naszej broni, na panelu swojego mini-radaru wyświetla błękitne oznaczenia bijących w pobliżu serc stworzeń – naszych wrogów. Z czysto mechanicznych nowości dotyczących walki, przy wyważaniu drzwi lub wysadzaniu ścian, mamy możliwość przejścia w bullet-time – mała rzecz, a cieszy.

Misje są zróżnicowane, nie sposób się nudzić. Moim faworytem są zadania typu „stealth”, w których pod osłoną śnieżycy czy pustynnych wichrów wykonujemy operacje bez zwracania na siebie większej uwagi – takich w grze uświadczymy kilka i są one naprawdę znakomicie wyreżyserowane. Miłośnicy bardziej zdecydowanych akcji nie będą się jednak nudzić, bowiem i dla nich znajdzie się wiele łakomych kąsków, by wspomnieć chociażby misję odbicia Waszyngtonu. Mimo nadrzędnego celu, który ogranicza się do eksterminacji wrogów, plansze wypełnione są pomniejszymi questami, które dodatkowo uatrakcyjniają przebieg naszej misji. 


Skoro o różnorodności mowa, nie sposób nie wspomnieć o niemal szalonych czynnościach, jakie będziemy musieli wykonać, by ukończyć poszczególne misje. Wspinanie się po lodowcu, nurkowanie w mroźnych wodach północy, spuszczanie się na linie, jazda skuterem śnieżnym i wiele innych – każda z nich rozpisana została na inne, oryginalne sterowanie, które dodatkowo uwypukla ich trudność i niezwykłość. Zazwyczaj gracze pecetowi cierpią z powodu transferu takich konsolowych idei, lecz w przypadku Modern Warfare 2 jest wręcz przeciwnie: wzbogacenie w ten sposób przebiegu gry udało się w pełni.

Chwali się również autorom, że lojalnie ostrzegają, iż pewne sceny gry mogą wywołać zgorszenie; co więcej, program każdorazowo daje nam opcje pominięcia tychże.

Na wielką uwagę zasługuje tryb kooperacji, w którym możemy wraz z naszymi przyjaciółmi rozpracowywać kolejne misje – znacznie przedłuży to zapewne żywotność gry, szczególnie wraz z zintegrowaniem z siecią Steam. Dodano także nowe możliwości ataku po uzyskaniu określonej ilości fragów bez zgonu. Wszystko to jednak ma swoje minusy: po wprowadzeniu kontrowersyjnego usunięcia dedykowanych serwerów, niemal wszystkie rozgrywki cierpią z powodu wysokich pingów i wszelkiej maści hackerów. Dodatkowo usunięto opcje konsoli, jak i jakiekolwiek narzędzia pozwalające hostującemu rozgrywkę na kontrolowanie jej przebiegu. W tej materii Infinity Ward dało plamę, lecz ufam, że patche naprawiające te niedogodności pojawią się szybko.

Podsumowanie

Modern Warfare 2 z pewnością nie jest pozycją przełomową. Jest to ten typ gier, które realizują się w pewnym wąskim kanonie oczekiwań i robią to najlepiej; dla fanów, Modern Warfare 2 z pewnością okaże się godną następczynią poprzedniczki, jak i kolejną częścią serii w ogóle. Również dla miłośników FPS’ów jest to pozycja obowiązkowa. Jestem pewien, że w o wiele krótszym niż mogłoby się nam wydawać czasie, produkt ten uzyska miano kultowego. Trzymam za to kciuki, bowiem w pełni na to zasługuje.

Lubię to
 Lubi to 0 osób
 Kliknij, by dołączyć
Galeria

Przejdź do pełnej galerii Call of Duty: Modern Warfare 2

Zobacz też
Słowa kluczowe: call, of, duty, modern, warfare, 2, activision, infinity, ward

Podobne newsy:

» Zombie w Modern Warfare 2?
94%
» Call of Duty: Modern Warfare 3 - nowy trailer
89%
» Modern Warfare 2 - kontrowersje
88%
» Call of Duty marką wartą fortunę
80%
» Modern Warfare 4 nadciąga?
78%
 
Podobne artykuły:

» Call of Duty 4: Modern Warfare - recenzja
89%
» Call of Duty: World at War - recenzja
63%
» Call of Juarez: Bound In Blood - recenzja
22%
» Risen 2 - recenzja
14%
» Księga ocalenia - recenzja
14%

Mamy 3 zapisanych komentarzy

_grzesiek
2010-03-22 22:46:09
| Odpowiedz
czy mozna zainstalowac pada do sterowania i jezeli tak to jak to zrobic


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
_wontek
2011-06-22 20:03:24
| Odpowiedz
czy istnieje wersja bez steam?


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.
_sopo
2014-09-03 10:19:14
| Odpowiedz
Gra do kupienia na:
http://inexus.pl/call-of-duty/modern-warfare-2-steam-cd-key-pl


Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.


Dodaj komentarz, użytkowniku niezarejestrowany

Imię:
Mail:

Stolica Polski:



Twój komentarz został dodany!

Kliknij, aby odświeżyć stronę.




Artykuły

Gry komputerowe
Główne Menu

Gry RPG

Polecamy

Patronujemy
Aktywność użytkowników
madda99 zarejestrował się! Witamy!
_bosy skomentował Blood 2: The Chosen - recenzja
_vbn skomentował Mapy Starego Świata
wokthu zarejestrował się! Witamy!
_Azazello Jr skomentował Gdzie diabeł nie mówi dobranoc. "Mistrz i Małgorzata”, Michaił Bułhakow - recenzja
Gabbiszon zarejestrował się! Witamy!
Liskowic zarejestrował się! Witamy!
_Kamila skomentował "Brudnopis", Siergiej Łukjanienko - recenzja

Więcej





0.227 sek